Składka na FGŚP często pojawia się w kadrach obok FP i łatwo ją potraktować jak drobny dodatek do listy płac, ale w praktyce jej brak albo błędne naliczenie potrafi zrobić realny bałagan. W temacie fgśp kiedy nie płacimy najważniejsze są trzy rzeczy: status pracownika, moment, w którym zaczyna działać zwolnienie, oraz to, czy w ogóle jesteśmy płatnikiem objętym tym funduszem. Poniżej rozpisuję to tak, żeby dało się szybko sprawdzić własne rozliczenia bez zgadywania.
Najkrótsza odpowiedź, która porządkuje temat
- FGŚP wynosi 0,10% podstawy wymiaru i finansuje go wyłącznie pracodawca.
- Nie płaci się go m.in. za osoby po 55. roku życia u kobiet i 60. roku życia u mężczyzn, a także w kilku ustawowych zwolnieniach związanych z zatrudnieniem.
- Najczęściej liczy się miesiąc, a nie sam dzień spełnienia warunku, więc data urodzin albo powrotu z urlopu ma znaczenie.
- Część płatników, np. jednostki sektora finansów publicznych, w ogóle nie wchodzi w ten obowiązek.
- Przy umowach cywilnoprawnych decyduje to, czy powstają obowiązkowe składki emerytalne i rentowe.
Kiedy składka na FGŚP w ogóle pojawia się w rozliczeniu
ZUS podaje, że składka na FGŚP wynosi 0,10 proc. podstawy wymiaru, czyli tej samej kwoty, od której liczy się składki emerytalne i rentowe. Płaci ją w całości płatnik składek, a nie pracownik, i nie działa tu roczny limit podstawy, który kojarzy się z niektórymi innymi składkami. To ważne, bo kiedy sprawdzam listę płac, najpierw ustalam, czy w danym miesiącu powstał obowiązek obowiązkowych składek emerytalno-rentowych, a dopiero potem patrzę na FGŚP. Przy zleceniach oznacza to jedno: jeśli z danego tytułu nie ma obowiązkowych składek emerytalno-rentowych, FGŚP też nie ma gdzie się pojawić.
W praktyce warto pamiętać jeszcze o jednym szczególe. FGŚP nie jest składką „od wszystkiego”, tylko od przychodów, które stanowią podstawę wymiaru składek emerytalnych i rentowych. Jeśli więc rozliczenie jest nietypowe, nie sprawdzam samej kwoty brutto w oderwaniu od tytułu ubezpieczenia, tylko cały kontekst zatrudnienia. Dzięki temu od razu widzę, czy problem dotyczy w ogóle funduszu, czy tylko innej składki. Jeśli ten warunek jest spełniony, przechodzę do sprawdzenia, za kogo ustawa pozwala składki nie naliczać.
Za kogo nie płacisz składki na FGŚP
Najczęstsze zwolnienia dotyczą konkretnych grup pracowników, a nie całej firmy. W praktyce najprościej myśleć o tym jak o czterech typach wyjątków: wiek, powrót z urlopu związanego z rodzicielstwem, zatrudnienie bezrobotnych po 50. roku życia i skierowanie z PUP przed 30. rokiem życia.
| Sytuacja | Od kiedy nie ma składki | Na co uważać |
|---|---|---|
| Kobieta po 55. roku życia, mężczyzna po 60. roku życia | Od miesiąca, w którym warunek jest spełniony, a gdy wiek kończy się w środku miesiąca, zwykle od następnego miesiąca | Jeśli urodziny wypadają 1. dnia miesiąca, zwolnienie działa już od tego miesiąca |
| Powrót z urlopu macierzyńskiego, na warunkach macierzyńskiego, rodzicielskiego albo wychowawczego | Przez 36 miesięcy od pierwszego miesiąca po powrocie | Zwolnienie dotyczy pracowników w rozumieniu Kodeksu pracy, a nie każdej osoby współpracującej z firmą |
| Pracownik, który ukończył 50 lat i przez 30 dni przed zatrudnieniem był zarejestrowany jako bezrobotny | Przez 12 miesięcy od pierwszego miesiąca po zawarciu umowy o pracę | Liczy się status bezrobotnego przed zatrudnieniem, a nie sam wiek |
| Osoba skierowana do pracy przez PUP, która nie ukończyła 30 lat | Przez 12 miesięcy od pierwszego miesiąca po zawarciu umowy o pracę | Zwolnienie nie gaśnie tylko dlatego, że pracownik kończy 30 lat już po zatrudnieniu |
Najwięcej błędów robi się nie przy samym zwolnieniu, tylko przy jego starcie. Jeśli wiek lub inny warunek jest spełniony w środku miesiąca, składki najczęściej nie przestają istnieć „od tego dnia”, tylko od kolejnego miesiąca. Wyjątek to sytuacja, gdy 55. albo 60. urodziny wypadają pierwszego dnia miesiąca, wtedy zwolnienie działa już w tym miesiącu. W kadrach taka różnica potrafi zadecydować o tym, czy płatność jest należna, czy nie. To jednak jeszcze nie wyczerpuje tematu, bo czasem brak obowiązku wynika nie z wieku pracownika, lecz z tego, kto w ogóle jest płatnikiem składek.
Kiedy sama firma nie ma obowiązku płacić FGŚP
W praktyce nie każdy płatnik, który rozlicza pracowników, musi odprowadzać FGŚP. ZUS wskazuje grupy pracodawców i podmiotów, wobec których przepisów o tym funduszu się nie stosuje, więc zanim zacznę liczyć składkę, sprawdzam najpierw status prawny płatnika.
- Jednostki sektora finansów publicznych nie mają obowiązku opłacania FGŚP za zatrudnianych pracowników.
- Stowarzyszenia, fundacje i samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, nawet jeśli są wpisane do rejestru przedsiębiorców z tytułu prowadzonej działalności, mogą pozostawać poza tym obowiązkiem.
- Fundacje rodzinne są traktowane odrębnie i także nie wpadają w standardowy obowiązek FGŚP.
- Osoby fizyczne zatrudniające ludzi do pracy w gospodarstwie domowym nie rozliczają tej składki tak jak klasyczny pracodawca-przedsiębiorca.
- Po dacie niewypłacalności w rozumieniu ustawy FGŚP również nie jest już opłacany.
To rozróżnienie ma znaczenie, bo zatrudnienie pracownika samo w sobie nie przesądza jeszcze o obowiązku. Liczy się też to, w jakiej formie prawnej działa płatnik. Dlatego w pierwszej kolejności patrzę na status firmy, a dopiero potem na dane konkretnej osoby na liście płac. Gdy status płatnika mam już odhaczony, najważniejsze staje się poprawne ustawienie daty granicznej. To właśnie tam powstaje większość sporów i korekt.
Jak liczę miesiąc, od którego składki już nie ma
Najwięcej pomyłek widzę nie w samym prawie do zwolnienia, ale w jego dacie startu. W rozliczeniach FGŚP liczy się miesiąc, w którym zwolnienie już obowiązuje, a w praktyce znaczenie ma też to, kiedy wynagrodzenie zostaje wypłacone albo postawione do dyspozycji pracownika, a nie wyłącznie za jaki okres jest należne.
| Przypadek | Co robię w praktyce | Efekt |
|---|---|---|
| 55. urodziny wypadają 16 stycznia | Składkę naliczam jeszcze za styczeń | Zwolnienie działa od lutego |
| 55. urodziny wypadają 1 stycznia | Nie naliczam już za styczeń | Zwolnienie działa od stycznia |
| Powrót z urlopu rodzicielskiego 12 lutego | 36 miesięcy liczę od marca | Zwolnienie startuje od marca |
| Pracownik skierowany z PUP i zatrudniony 16 września | 12 miesięcy liczę od października | Składki nie ma przez 12 miesięcy od października |
W poradniku ZUS ten mechanizm jest opisany bardzo praktycznie: zwolnienie obejmuje wypłaty albo postawienie do dyspozycji w okresie, w którym zwolnienie już obowiązuje. To dlatego premia za wcześniejszy miesiąc, wypłacona już po wejściu w zwolnienie, może być rozliczana inaczej niż wynagrodzenie, które zostało wypłacone wcześniej. To właśnie ta logika odróżnia poprawne rozliczenie od korekty po kilku miesiącach. Jeśli ktoś ma w firmie mieszany zestaw umów i dat wypłat, bez takiej kontroli bardzo łatwo pomylić miesiąc uprawnienia z miesiącem, za który wypłacane jest wynagrodzenie. Na tym tle najłatwiej wychodzą też błędy, które potem widać w deklaracjach.
Najczęstsze błędy, które widzę przy FGŚP
Jeżeli mam zamknąć temat praktycznie, to właśnie tutaj zwykle leżą problemy. Sama stawka jest mała, ale konsekwencja błędu bywa większa niż się wydaje, bo dotyka kilku miesięcy rozliczeń naraz.
- Mylenie FGŚP z Funduszem Pracy i zakładanie, że zwolnienia są zawsze identyczne.
- Liczenie zwolnienia od dnia zamiast od właściwego miesiąca rozliczeniowego.
- Stosowanie zwolnienia do zleceniobiorcy, który nie podlega obowiązkowym składkom emerytalno-rentowym.
- Pomijanie warunku pracowniczego przy zwolnieniach związanych z powrotem z urlopów rodzicielskich.
- Nieprzypisanie właściwego statusu płatnika, zwłaszcza gdy firma działa w formie, która w ogóle nie podlega FGŚP.
Jeżeli mam zamknąć temat jednym praktycznym testem, to sprawdzam trzy rzeczy w tej kolejności: czy płatnik w ogóle podlega FGŚP, czy pracownik spełnia warunek zwolnienia i od którego miesiąca to zwolnienie naprawdę działa. Taka kolejność oszczędza najwięcej korekt i zwykle odpowiada też na pytanie, kiedy składki na FGŚP nie trzeba płacić.