W Polsce system edukacji przechodził wiele zmian, a jedną z kluczowych, która znacząco wpłynęła na ścieżki kariery tysięcy młodych ludzi, była likwidacja zasadniczych szkół zawodowych (ZSZ) i wprowadzenie w ich miejsce szkół branżowych. Ten artykuł ma na celu wyjaśnienie, kiedy dokładnie nastąpiła ta reforma, jakie były jej przyczyny oraz co nowy system oznacza dla uczniów, rodziców i pracodawców. Zrozumienie tych przekształceń jest kluczowe dla każdego, kto interesuje się przyszłością polskiego szkolnictwa zawodowego.
Zasadnicze szkoły zawodowe zlikwidowano 31 sierpnia 2019 roku co zmieniła ta reforma?
- Likwidacja ZSZ nastąpiła 31 sierpnia 2019 roku, będąc częścią szerszej reformy systemu oświaty.
- Głównym celem reformy było dostosowanie kształcenia do potrzeb rynku pracy i podniesienie prestiżu zawodów.
- W miejsce ZSZ wprowadzono dwustopniową strukturę szkół branżowych (I i II stopnia).
- Szkoła branżowa I stopnia zapewnia szybkie zdobycie zawodu, natomiast II stopnia otwiera drogę do matury i tytułu technika.
- Reforma promuje kształcenie dualne, zacieśniając współpracę szkół z pracodawcami.

Likwidacja szkół zawodowych: kluczowa data i kulisy reformy
Formalnie zasadnicze szkoły zawodowe (ZSZ) zostały zlikwidowane z dniem 31 sierpnia 2019 roku. Był to efekt ustawy z 2017 roku, która wprowadziła szeroko zakrojoną reformę systemu oświaty. Ta data symbolizuje koniec pewnej epoki w polskiej edukacji, ale warto podkreślić, że był to kulminacyjny moment znacznie dłuższego procesu. Już od lat 90., po transformacji ustrojowej, szkolnictwo zawodowe mierzyło się z problemami, które prowadziły do jego stopniowej degradacji i marginalizacji. Z perspektywy czasu, widzę, że to był proces nieunikniony, mający na celu odświeżenie wizerunku i funkcjonalności kształcenia zawodowego.
Proces wygaszania ZSZ trwał w rzeczywistości znacznie dłużej niż wskazuje oficjalna data. Już w latach 2008-2013 zamknięto aż 236 takich placówek, co stanowiło 17% wszystkich istniejących w 2007 roku. To pokazuje, że potrzeba zmian była dostrzegana od dawna, a reforma z 2017 roku była jedynie formalnym uwieńczeniem tych dążeń. Jako ekspert w dziedzinie edukacji, mogę śmiało stwierdzić, że te wcześniejsze działania były sygnałem, iż stary system nie spełnia już oczekiwań ani uczniów, ani rynku pracy.
Dlaczego zlikwidowano szkoły zawodowe? Poznaj główne powody
Decyzja o likwidacji zasadniczych szkół zawodowych nie była przypadkowa. Wynikała z głębokiej analizy problemów, z jakimi borykało się polskie szkolnictwo zawodowe. Moim zdaniem, główne powody można sprowadzić do trzech kluczowych aspektów, które wspólnie doprowadziły do konieczności radykalnych zmian.
"Zawodówka" szkoła bez prestiżu? Społeczne postrzeganie a rzeczywistość
Jednym z największych wyzwań, przed którymi stały ZSZ, był ich niski prestiż i negatywne skojarzenia społeczne. Określenie "zawodówka" często niosło ze sobą piętno, co sprawiało, że szkoły te były wybierane głównie przez uczniów z gorszymi wynikami w nauce, którzy nie dostali się do liceów czy techników. To błędne koło niskiego prestiżu i braku zainteresowania ze strony zdolniejszych uczniów prowadziło do spadku jakości kształcenia i utrudniało przyciągnięcie dobrych kadr nauczycielskich. Jako Jędrzej Jabłoński, obserwowałem to zjawisko przez lata i wiem, jak trudno było zmienić to negatywne postrzeganie w społeczeństwie.
Niedopasowanie do rynku pracy: główny zarzut wobec starego systemu
Kolejnym, a być może nawet kluczowym problemem, było niedopasowanie programów nauczania ZSZ do dynamicznie zmieniających się potrzeb rynku pracy. Wiele zawodów, których uczono, stawało się przestarzałych, a szkoły nie były w stanie szybko reagować na nowe technologie i wymagania pracodawców. Absolwenci często kończyli naukę z kwalifikacjami, które nie znajdowały odzwierciedlenia w realnych ofertach pracy. To prowadziło do bezrobocia wśród młodych ludzi, mimo że w wielu branżach brakowało wykwalifikowanych pracowników. To była jedna z najbardziej palących kwestii, którą reforma miała rozwiązać.
Brak elastyczności: ślepy zaułek czy początek kariery?
Stary system zasadniczych szkół zawodowych charakteryzował się również brakiem elastyczności. Po ukończeniu ZSZ uczniowie mieli ograniczone możliwości kontynuacji nauki zdobycie wykształcenia średniego czy zdanie matury było znacznie trudniejsze niż w innych typach szkół. To sprawiało, że wielu absolwentów czuło się w "ślepym zaułku" edukacyjnym, bez perspektyw na dalszy rozwój akademicki. Potrzeba stworzenia systemu, który oferowałby zarówno szybkie zdobycie zawodu, jak i otwartą drogę do dalszej edukacji, była jednym z głównych motorów napędowych reformy. Chcieliśmy dać młodym ludziom więcej opcji i większą kontrolę nad ich przyszłością.

Nowa struktura kształcenia zawodowego: szkoły branżowe
W odpowiedzi na wymienione problemy, reforma wprowadziła zupełnie nową, dwustopniową strukturę kształcenia zawodowego szkoły branżowe. Moim zdaniem, to była przemyślana próba stworzenia systemu bardziej elastycznego i lepiej odpowiadającego na współczesne wyzwania.
Szkoła Branżowa I stopnia: szybka droga do konkretnego zawodu
Branżowa Szkoła I stopnia to trwająca 3 lata placówka, która zastąpiła dawne ZSZ. Jej głównym celem jest umożliwienie uczniom szybkiego zdobycia konkretnego zawodu i wejścia na rynek pracy. Po ukończeniu szkoły I stopnia absolwenci uzyskują dyplom potwierdzający kwalifikacje w zawodzie. Ważne jest jednak, aby pamiętać, że ukończenie tej szkoły nie daje wykształcenia średniego ani możliwości przystąpienia do egzaminu maturalnego. Jest to idealna opcja dla tych, którzy chcą jak najszybciej zdobyć praktyczne umiejętności i rozpocząć karierę zawodową.Szkoła Branżowa II stopnia: szansa na maturę i tytuł technika
Dla absolwentów Branżowej Szkoły I stopnia, którzy chcą kontynuować naukę i poszerzyć swoje kwalifikacje, stworzono Branżową Szkołę II stopnia. Trwa ona 2 lata i jest naturalną kontynuacją ścieżki edukacyjnej. Jej ukończenie otwiera przed uczniami znacznie szersze perspektywy. Absolwenci uzyskują tytuł technika, wykształcenie średnie branżowe, a co najważniejsze mogą przystąpić do egzaminu maturalnego. Zdanie matury otwiera im drogę na studia wyższe, co w starym systemie było znacznie trudniejsze. To rozwiązanie, które osobiście bardzo doceniam, ponieważ daje młodym ludziom pełną elastyczność w planowaniu swojej przyszłości.
ZSZ a Szkoła Branżowa jakie są najważniejsze różnice?
Aby lepiej zrozumieć skalę zmian, przygotowałem tabelę porównującą kluczowe cechy starego systemu ZSZ z nowym modelem szkół branżowych:
| Cecha | Zasadnicza Szkoła Zawodowa | Szkoła Branżowa I i II stopnia |
|---|---|---|
| Struktura | Jednostopniowa | Dwustopniowa (I i II stopnia) |
| Czas trwania | Zazwyczaj 2-3 lata | I stopień: 3 lata; II stopień: 2 lata |
| Uzyskiwane kwalifikacje | Dyplom potwierdzający kwalifikacje w zawodzie | I stopień: Dyplom potwierdzający kwalifikacje w zawodzie; II stopień: Tytuł technika |
| Wykształcenie średnie | Brak | I stopień: Brak; II stopień: Wykształcenie średnie branżowe |
| Możliwość zdania matury | Ograniczone (po ukończeniu liceum uzupełniającego) | I stopień: Brak; II stopień: Tak, po ukończeniu |
| Dalsza edukacja | Ograniczone, konieczność uzupełniania wykształcenia | I stopień: Możliwość kontynuacji w II stopniu; II stopień: Studia wyższe |
| Współpraca z pracodawcami | Zmienna, często formalna | Kładziony duży nacisk na kształcenie dualne, ścisła współpraca |
Reforma w praktyce: co zmieniło się dla uczniów i pracodawców?
Reforma edukacji zawodowej to nie tylko zmiany w nazewnictwie czy strukturze. To przede wszystkim praktyczne konsekwencje dla tych, których dotyczy najbardziej uczniów i pracodawców. Z mojej perspektywy, te zmiany miały na celu przede wszystkim zwiększenie atrakcyjności i efektywności kształcenia zawodowego.
Kształcenie dualne: bliżej pracodawcy, bliżej praktyki
Jednym z kluczowych elementów reformy jest promowanie modelu kształcenia dualnego. Oznacza to znacznie ściślejszą współpracę szkół z pracodawcami, gdzie praktyczna nauka zawodu odbywa się nie tylko w szkolnych warsztatach, ale przede wszystkim w realnych zakładach pracy. Uczniowie spędzają więcej czasu na praktykach, ucząc się na nowoczesnym sprzęcie i pod okiem doświadczonych fachowców. To ogromna korzyść, ponieważ absolwenci wchodzą na rynek pracy z już nabytym doświadczeniem i umiejętnościami, które są faktycznie potrzebne. Pracodawcy z kolei mają wpływ na programy nauczania i mogą "kształtować" przyszłych pracowników pod swoje konkretne potrzeby.
Nowa ścieżka kariery: od pracownika wykwalifikowanego do studenta
Nowy system otwiera przed uczniami bardziej elastyczne i różnorodne ścieżki kariery. Absolwent Branżowej Szkoły I stopnia może od razu podjąć pracę jako wykwalifikowany pracownik, co jest atrakcyjną opcją dla tych, którzy chcą szybko stać się niezależni finansowo. Jednakże, jeśli w przyszłości zdecyduje się na dalszy rozwój, może kontynuować naukę w Branżowej Szkole II stopnia, zdobyć tytuł technika, zdać maturę i nawet pójść na studia. To daje młodym ludziom poczucie, że ich wybór nie jest ostateczny, a każda ścieżka może prowadzić do sukcesu. Ja sam zawsze podkreślam, jak ważne jest, by edukacja dawała możliwość wyboru i zmiany kierunku.
Czy cel został osiągnięty? Pierwsze oceny i aktualne statystyki
Pierwsze lata funkcjonowania nowego systemu pokazują, że reforma zaczyna przynosić pozytywne efekty, choć wyzwania wciąż istnieją. Obserwujemy rosnące zainteresowanie szkolnictwem zawodowym, zwłaszcza technikami. W roku szkolnym 2022/23 technika wybrało 42,2% absolwentów szkół podstawowych. To znaczący wzrost, który świadczy o zmieniającym się postrzeganiu tego typu edukacji. W roku szkolnym 2023/2024 do szkół branżowych I stopnia uczęszczało około 12% uczniów szkół ponadpodstawowych, natomiast szkoły II stopnia wciąż są niszowe, z udziałem około 0,7%. Ministerstwo Edukacji corocznie publikuje prognozy zapotrzebowania na zawody, co ma pomóc szkołom w dostosowaniu oferty. Mimo tych pozytywnych trendów, prestiż szkół branżowych I stopnia nadal jest wyzwaniem, a ich wybór przez absolwentów szkół podstawowych jest niższy niż w przypadku techników.
Przyszłość szkolnictwa branżowego: perspektywy i wyzwania
Patrząc w przyszłość, widzę, że szkolnictwo branżowe w Polsce ma ogromny potencjał, ale jednocześnie stoi przed nim szereg wyzwań. Jako Jędrzej Jabłoński, jestem optymistą, ale też realistą.
Czy "branżówki" zyskują na popularności? Trendy i prognozy
Wszystko wskazuje na to, że "branżówki" będą zyskiwać na popularności. Rosnące zainteresowanie technikami to dobry prognostyk, który może przełożyć się również na szkoły branżowe, zwłaszcza te, które ściśle współpracują z lokalnymi pracodawcami. Prognozy Ministerstwa Edukacji dotyczące zapotrzebowania na zawody, takie jak mechatronik, programista, czy technik automatyk, jasno wskazują, że rynek pracy potrzebuje dobrze wykwalifikowanych specjalistów. Jeśli szkoły będą w stanie elastycznie reagować na te potrzeby, oferując nowoczesne kierunki kształcenia, ich atrakcyjność będzie rosła. To jest klucz do sukcesu.
Przeczytaj również: Co to jest doradztwo zawodowe? Odkryj swój potencjał i ścieżkę
Największe wyzwania: walka o prestiż i dostosowanie do zmieniających się potrzeb rynku pracy
Mimo pozytywnych trendów, największym wyzwaniem dla szkolnictwa branżowego pozostaje dalsza walka o prestiż, szczególnie w przypadku szkół I stopnia. Konieczne jest ciągłe budowanie świadomości, że jest to wartościowa ścieżka edukacyjna, prowadząca do stabilnej i dobrze płatnej pracy. Drugim, równie istotnym wyzwaniem, jest konieczność nieustannego dostosowywania oferty edukacyjnej do dynamicznie zmieniających się potrzeb rynku pracy. Technologia rozwija się w zawrotnym tempie, a szkoły muszą być na bieżąco z tymi zmianami, aby ich absolwenci byli konkurencyjni. To wymaga ciągłych inwestycji w sprzęt, szkolenia dla nauczycieli i elastyczność w tworzeniu nowych kierunków. Tylko w ten sposób szkolnictwo branżowe będzie mogło w pełni wykorzystać swój potencjał i stać się filarem polskiej gospodarki.