citydesk.pl

Likwidacja stanowiska a nowe zatrudnienie: uniknij pozorności!

Likwidacja stanowiska a nowe zatrudnienie: uniknij pozorności!

Napisano przez

Jędrzej Jabłoński

Opublikowano

7 paź 2025

Spis treści

Ten artykuł szczegółowo wyjaśnia zasady ponownego zatrudniania pracowników po likwidacji stanowiska, koncentrując się na kluczowych przepisach Kodeksu pracy i orzecznictwie sądowym. Dowiesz się, jak uniknąć zarzutu "pozornej likwidacji" i bezpiecznie przeprowadzić proces rekrutacji, minimalizując ryzyko sporów prawnych. Jako Jędrzej Jabłoński, chcę podzielić się moim doświadczeniem i wskazać, na co zwrócić szczególną uwagę.

Likwidacja stanowiska a nowe zatrudnienie brak sztywnego terminu, kluczowa jest realność

  • Polski Kodeks pracy nie określa minimalnego terminu, jaki musi upłynąć między likwidacją stanowiska a ponownym zatrudnieniem w przypadku zwolnień indywidualnych.
  • Najważniejsze jest, aby likwidacja stanowiska była rzeczywista, a nie pozorna (fikcyjna), co mogłoby być preteksem do zwolnienia konkretnego pracownika.
  • Pozorna likwidacja ma miejsce, gdy stanowisko jest odtwarzane w krótkim czasie bez nowych, obiektywnych okoliczności biznesowych lub gdy obowiązki są niemal identyczne.
  • W przypadku zwolnień grupowych, pracodawca ma obowiązek ponownego zatrudnienia zwolnionego pracownika w tej samej grupie zawodowej przez 15 miesięcy, jeśli ten zgłosi chęć powrotu w ciągu roku.
  • Ciężar udowodnienia, że likwidacja była rzeczywista, spoczywa na pracodawcy.
  • Konsekwencje pozornej likwidacji to m.in. przywrócenie pracownika do pracy lub wypłata odszkodowania.

pozorna likwidacja stanowiska pracy prawo pracy

Pozorna likwidacja stanowiska: Czym jest i dlaczego jest ryzykowna dla pracodawcy

Kwestia likwidacji stanowiska pracy, a następnie zatrudnienia nowej osoby, jest jednym z najbardziej drażliwych tematów w prawie pracy. Pracodawcy często zastanawiają się, jaki okres musi upłynąć, aby uniknąć problemów. Moje doświadczenie pokazuje, że "kiedy" jest tu mniej istotne niż "czy" likwidacja była rzeczywista. To właśnie zarzut pozornej likwidacji jest głównym zagrożeniem, które może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i finansowych dla firmy.

Czym jest pozorna likwidacja i dlaczego jest nielegalna?

Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem Sądu Najwyższego, pozorna likwidacja stanowiska pracy to sytuacja, w której likwidacja jest jedynie pretekstem do zwolnienia konkretnego pracownika, a nie rzeczywistą, obiektywną zmianą organizacyjną w firmie. Innymi słowy, pracodawca pozoruje zmiany strukturalne, aby pozbyć się niechcianego pracownika, a następnie zatrudnia inną osobę na to samo lub bardzo podobne stanowisko. Takie działanie jest niezgodne z prawem pracy, ponieważ narusza zasady ochrony trwałości stosunku pracy i może być uznane za obejście przepisów dotyczących wypowiedzenia umowy o pracę.

Trzy najczęstsze scenariusze, które sąd uzna za fikcyjne zwolnienie

W praktyce sądowej, istnieją pewne schematy działania pracodawców, które sądy pracy najczęściej interpretują jako próby pozornej likwidacji. Zwracam na nie szczególną uwagę:

  1. Tworzenie nowego stanowiska o nowej nazwie, ale niemal identycznym zakresie obowiązków. Często widzę, że pracodawca likwiduje stanowisko "Specjalisty ds. marketingu", by po kilku tygodniach stworzyć "Koordynatora ds. promocji", którego zakres obowiązków jest praktycznie identyczny. To klasyczny przykład pozorności.
  2. Odtwarzanie stanowiska w krótkim czasie po zwolnieniu pracownika bez zaistnienia nowych, obiektywnych okoliczności biznesowych. Jeśli stanowisko zostaje zlikwidowane, a po miesiącu czy dwóch pojawia się ogłoszenie o pracę na identyczne stanowisko, bez wyraźnej zmiany w sytuacji firmy (np. pozyskania dużego kontraktu), sąd z pewnością będzie dociekał przyczyn.
  3. Przekazywanie obowiązków zlikwidowanego stanowiska w całości nowo zatrudnionej osobie, zamiast rozdzielania ich między obecnych pracowników. Jeśli wszystkie zadania zwolnionego pracownika przejmuje nowo zatrudniona osoba, a nie są one racjonalnie rozłożone na pozostałych członków zespołu, jest to silny sygnał, że likwidacja była fikcyjna.

Orzecznictwo Sądu Najwyższego: co jest dowodem na rzeczywistą likwidację?

Sądy Pracy, a w szczególności Sąd Najwyższy, mają bardzo precyzyjne podejście do oceny rzeczywistości likwidacji stanowiska. Nie badają zasadności biznesowej decyzji pracodawcy o restrukturyzacji to jest jego prerogatywa. Weryfikują natomiast, czy likwidacja była realna, czy faktycznie doszło do zmian organizacyjnych, które uzasadniały zwolnienie. Przykładowo, outsourcing funkcji czy działu jest uznawany za rzeczywistą likwidację, nawet jeśli obowiązki są nadal wykonywane, ale przez podmiot zewnętrzny. Jednakże, jak podkreśla Sąd Najwyższy:

"Odtworzenie stanowiska pracy po krótkim czasie bez zmiany okoliczności, które miały uzasadniać jego likwidację, jest silnym dowodem na pozorność działań pracodawcy."

To oznacza, że pracodawca musi być przygotowany na udowodnienie, że jego decyzje były podyktowane faktycznymi potrzebami firmy, a nie chęcią pozbycia się konkretnego pracownika.

Brak sztywnego terminu: Jak sąd ocenia rzeczywistą likwidację stanowiska

W polskim Kodeksie pracy nie znajdziemy sztywnego terminu, który musiałby upłynąć od likwidacji stanowiska do momentu, w którym można zatrudnić nowego pracownika na to samo lub podobne stanowisko w przypadku zwolnień indywidualnych. To bardzo ważne, ponieważ wielu pracodawców szuka konkretnej liczby dni czy miesięcy. Niestety, lub stety, prawo pracy jest tu bardziej elastyczne, a ocena sądu opiera się na całokształcie okoliczności sprawy, a nie na arbitralnych ramach czasowych.

Jak sądy pracy oceniają "krótki odstęp czasu" między zwolnieniem a nową rekrutacją?

Pojęcie "krótkiego odstępu czasu" jest bardzo płynne i zależy od specyfiki branży, dynamiki zmian w firmie oraz charakteru stanowiska. Sądy analizują, czy istnieje związek czasowy i przyczynowy między likwidacją a ponownym zatrudnieniem. Jeśli w krótkim czasie po likwidacji stanowiska, bez żadnych nowych, obiektywnych okoliczności biznesowych, pracodawca ponownie zatrudnia osobę na identyczne lub bardzo podobne stanowisko, może to wskazywać na pozorność. Kluczowe jest, aby odtworzenie stanowiska było uzasadnione nowymi, nieprzewidzianymi wcześniej potrzebami firmy, a nie jedynie zmianą zdania pracodawcy.

Ciężar dowodu po stronie pracodawcy: jak przygotować się na ewentualny spór?

W przypadku sporu sądowego to na pracodawcy spoczywa ciężar udowodnienia, że likwidacja stanowiska była rzeczywista, a nie pozorna. To kluczowa zasada, o której zawsze przypominam moim klientom. Aby skutecznie obronić się przed zarzutem pozorności, pracodawca powinien gromadzić i przechowywać wszelkie dokumenty i dowody, które potwierdzają realność zmian organizacyjnych. Mogą to być protokoły z posiedzeń zarządu, analizy rynkowe, nowe kontrakty, plany restrukturyzacji, dokumentacja dotycząca automatyzacji procesów, czy też uzasadnienia biznesowe dla podjętych decyzji. Im więcej obiektywnych dowodów, tym silniejsza pozycja pracodawcy w ewentualnym sporze.

Zmiana nazwy to za mało: kiedy nowe stanowisko jest wciąż tym samym starym?

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez pracodawców jest przekonanie, że wystarczy zmienić nazwę stanowiska, aby uniknąć zarzutu pozornej likwidacji. Nic bardziej mylnego. Sąd pracy nie będzie oceniał jedynie nazwy, ale przede wszystkim zakres obowiązków, wymagane kwalifikacje, odpowiedzialności oraz cel stanowiska. Jeśli nowe stanowisko, mimo innej nazwy, ma niemal identyczny zakres zadań, wymaga tych samych umiejętności i służy temu samemu celowi w strukturze firmy, sąd z pewnością uzna je za tożsame ze zlikwidowanym. Dlatego tak ważne jest, aby przy tworzeniu nowego stanowiska faktycznie zmienić jego istotę, a nie tylko etykietę.

Zwolnienia grupowe: Kiedy przepisy narzucają konkretne ramy czasowe

O ile w przypadku zwolnień indywidualnych Kodeks pracy jest dość elastyczny, o tyle w kontekście zwolnień grupowych sytuacja wygląda inaczej. Tutaj przepisy Ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy wprowadzają konkretne ramy czasowe i obowiązki dla pracodawcy, które są odmienne od zasad dotyczących zwolnień indywidualnych. To istotna różnica, o której każdy pracodawca musi pamiętać.

Obowiązek ponownego zatrudnienia w ciągu 15 miesięcy

Pracodawca zatrudniający co najmniej 20 pracowników, który przeprowadza zwolnienia grupowe, ma szczególny obowiązek. Zgodnie z ustawą, w razie ponownego zatrudniania pracowników w tej samej grupie zawodowej, pracodawca ma obowiązek zatrudnić w pierwszej kolejności pracownika zwolnionego w ramach zwolnienia grupowego. Ten obowiązek istnieje przez 15 miesięcy od dnia rozwiązania stosunku pracy. To jest ten sztywny termin, którego szukają pracodawcy, ale dotyczy on wyłącznie zwolnień grupowych.

Jakie warunki musi spełnić zwolniony pracownik, by mieć pierwszeństwo powrotu?

Aby skorzystać z prawa pierwszeństwa do ponownego zatrudnienia, zwolniony pracownik musi spełnić jeden kluczowy warunek: zgłosić chęć powrotu do pracy w ciągu roku od dnia rozwiązania stosunku pracy. Bez takiego aktywnego zgłoszenia, pracodawca nie ma obowiązku oferowania mu zatrudnienia, nawet jeśli w ciągu 15 miesięcy pojawi się wolne stanowisko w tej samej grupie zawodowej.

Co w praktyce oznacza "zatrudnianie w tej samej grupie zawodowej"?

Pojęcie "tej samej grupy zawodowej" w kontekście zwolnień grupowych bywa interpretowane szeroko. Zazwyczaj odnosi się do stanowisk, które charakteryzują się podobnymi kwalifikacjami, zakresem obowiązków i odpowiedzialnościami, a także podobnym miejscem w strukturze organizacyjnej firmy. Nie chodzi tu o identyczne stanowisko, ale o takie, które może być obsadzone przez osobę o podobnym profilu zawodowym. Pracodawca musi więc analizować, czy nowo tworzone lub odtwarzane stanowisko mieści się w tej definicji, aby prawidłowo wywiązać się z obowiązku wobec byłych pracowników.

Bezpieczne zatrudnienie po likwidacji: Praktyczne kroki dla pracodawcy

Aby proces zatrudnienia nowego pracownika po likwidacji stanowiska był zgodny z prawem i minimalizował ryzyko zarzutu pozornej likwidacji, pracodawca powinien podjąć konkretne, przemyślane kroki. Moje doświadczenie podpowiada, że proaktywne podejście i solidna dokumentacja to klucz do sukcesu.

Krok 1: Udokumentuj realne przyczyny biznesowe dla odtworzenia etatu

Zawsze zalecam pracodawcom, aby dokładnie udokumentowali wszelkie nowe, obiektywne okoliczności biznesowe, które uzasadniają potrzebę odtworzenia stanowiska lub stworzenia nowego, podobnego etatu. Mogą to być na przykład: pozyskanie nowego dużego kontraktu, zmiana strategii firmy, rozwój nowych technologii, wejście na nowy rynek, czy też znaczący wzrost zamówień. Należy stworzyć pisemne dowody tych okoliczności, takie jak protokoły z posiedzeń zarządu, analizy rynkowe, umowy z klientami czy plany strategiczne. To są twarde dowody, które obronią pracodawcę w sądzie.

Krok 2: Zdefiniuj nowy zakres obowiązków czym musi się różnić od starego?

Kluczowe jest, aby nowe stanowisko miało wyraźnie zmieniony zakres obowiązków, wymagane kwalifikacje, odpowiedzialności lub cele, tak aby nie było tożsame z poprzednio zlikwidowanym. Nie wystarczy zmienić nazwę stanowiska. Należy przeprowadzić rzetelną analizę i stworzyć nowy opis stanowiska, który jasno pokaże, czym różni się ono od poprzedniego. Im większe i bardziej uzasadnione różnice, tym mniejsze ryzyko zarzutu pozorności. Pamiętajmy, że sąd będzie porównywał faktyczny zakres zadań, a nie tylko formalne zapisy.

Krok 3: Analiza ryzyka czy upłynął wystarczająco długi i uzasadniony czas?

Przed podjęciem decyzji o ponownym zatrudnieniu, pracodawca powinien przeprowadzić szczegółową analizę ryzyka. Należy ocenić, czy upłynął wystarczająco długi i uzasadniony czas od likwidacji stanowiska. Chociaż nie ma sztywnego terminu, zbyt krótki okres bez wyraźnych i udokumentowanych zmian okoliczności biznesowych znacząco zwiększa ryzyko sporu. Warto zastanowić się, czy firma jest w stanie przekonująco uzasadnić, dlaczego potrzebuje tego stanowiska teraz, skoro niedawno je zlikwidowała. Czasem lepiej poczekać kilka miesięcy, niż ryzykować proces sądowy.

Konsekwencje pozornej likwidacji: Co grozi firmie za błędy prawne

Zignorowanie zasad dotyczących rzeczywistej likwidacji stanowiska pracy i świadome lub nieświadome przeprowadzenie pozornej likwidacji może mieć dla pracodawcy bardzo poważne konsekwencje. Nie mówimy tu tylko o utracie reputacji, ale przede wszystkim o realnych sankcjach prawnych i finansowych, które mogą znacząco obciążyć budżet firmy.

Przywrócenie do pracy kiedy sąd może nakazać ponowne zatrudnienie?

Jedną z najpoważniejszych konsekwencji dla pracodawcy jest możliwość orzeczenia przez sąd pracy o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach. Dzieje się tak, gdy sąd uzna, że wypowiedzenie umowy o pracę było nieuzasadnione lub niezgodne z prawem, właśnie z powodu pozornej likwidacji stanowiska. To oznacza, że pracodawca jest zmuszony ponownie zatrudnić osobę, którą chciał zwolnić, często wbrew swojej woli. Dodatkowo, pracownikowi za okres pozostawania bez pracy przysługuje wynagrodzenie, co generuje dodatkowe koszty.

Przeczytaj również: Jak zatrudnić Kazacha w Polsce? Krok po kroku dla pracodawcy

Odszkodowanie dla pracownika jakie koszty finansowe poniesie pracodawca?

Alternatywą dla przywrócenia do pracy, lub w sytuacji, gdy pracownik nie chce wracać do firmy, jest zasądzenie odszkodowania na rzecz pracownika. Wysokość odszkodowania jest uzależniona od kilku czynników, w tym od okresu wypowiedzenia, jaki przysługiwałby pracownikowi, oraz jego wynagrodzenia. Sąd może zasądzić odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres od 2 tygodni do 3 miesięcy, a w przypadku umów na czas nieokreślony za okres wypowiedzenia. Należy pamiętać, że do tego dochodzą koszty sądowe, ewentualne odsetki oraz honorarium prawnika pracownika, co sumarycznie może stanowić znaczące obciążenie finansowe dla firmy.

FAQ - Najczęstsze pytania

Pozorna likwidacja to sytuacja, gdy zwolnienie jest pretekstem do usunięcia pracownika, a nie rzeczywistą zmianą organizacyjną. Sąd ocenia, czy stanowisko faktycznie zniknęło lub czy jego obowiązki nie są w całości przekazane nowej osobie.

Nie, dla zwolnień indywidualnych Kodeks pracy nie określa sztywnego terminu. Kluczowa jest realność likwidacji i brak pozorności. Czas ma znaczenie w ocenie sądu, ale nie ma konkretnej liczby dni czy miesięcy.

Sąd może nakazać przywrócenie pracownika do pracy na poprzednich warunkach lub zasądzić odszkodowanie. Pracodawca ponosi też koszty sądowe i wynagrodzenie za okres pozostawania bez pracy.

Udokumentuj realne przyczyny biznesowe odtworzenia etatu, zdefiniuj nowy, różniący się zakres obowiązków i przeprowadź analizę ryzyka, czy upłynął uzasadniony czas od likwidacji.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Jędrzej Jabłoński

Jędrzej Jabłoński

Jestem Jędrzej Jabłoński, specjalistą w dziedzinie rynku pracy z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w analizowaniu trendów oraz wyzwań, które wpływają na zatrudnienie w Polsce. Moje wykształcenie w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi oraz praktyczne doświadczenie w pracy w agencjach rekrutacyjnych pozwalają mi na dogłębną analizę sytuacji na rynku pracy oraz dostarczanie cennych informacji zarówno pracodawcom, jak i pracownikom. Skupiam się na takich zagadnieniach jak rozwój kariery, skuteczne metody poszukiwania pracy oraz budowanie marki osobistej. Moim celem jest wspieranie osób w ich dążeniu do osiągnięcia satysfakcjonującej pracy, a także dostarczanie pracodawcom narzędzi do skutecznego rekrutowania talentów. Wierzę w wartość rzetelnych informacji i staram się, aby każdy mój artykuł był oparty na aktualnych badaniach oraz praktycznych doświadczeniach. Dążę do tego, aby moje teksty były nie tylko informacyjne, ale także inspirujące, pomagając czytelnikom podejmować świadome decyzje dotyczące ich kariery.

Napisz komentarz

Share your thoughts with the community

Likwidacja stanowiska a nowe zatrudnienie: uniknij pozorności!